Z niechęcią przeglądam zdjęcia z tamtej listopadowej wyprawy, ale nie dlatego, że było niefajnie, ale z tego powodu, iż na stołach zalega białe gówno, było mroźno i generalnie pogoda nie była szczególnie wyprawowa. Wkładania na siebie kolejnych warstw odzieży, gorąc w autobusach, rozbieranie się w knajpach, katar... brrrr. Na szczęście pomiędzy tymi zwyczajowymi niedogodnościami były knajpy i browary. Dziś zapraszam was do ostatniego miejsca, które (po raz pierwszy) odwiedziłem w Ołomuńcu - chodzi o Twinberg.
LIVE Jesienny – KraftBox October 26
6 dni temu


